Z zamiłowania podróżniczka. Gotowa w ciagu godziny spakować plecak i wyruszyć w nieznane. Ma za soba wizyty w calkiem cywilizownanych miejscach ale pojawiały się również takie, którym do jakiejkolwiek cywilizacji daleko...
Kategorie: Wszystkie | Kamerun | Moldowa | Polska | Rumunia | Turcja
RSS
niedziela, 06 sierpnia 2006
No to w drogę

Po raz kolejny w zyciu wyruszam w nieznane. Na pół roku. Pakuję spora walizkę. Wszystko wydaje się być niezbędne ale chyba będę musiała przeprowadzić surową selekcję jeszcze dzisiaj wieczorem. Przecież nie muszę brać 5 par butów, 4 torebek i dwóch stosów bluzeczek....No jeszcze te kosmetyki:)

Już jutro będę na miejscu. Jaki będzie ten mój nowy winno-serowo romantczny Świat? Travellerka wyrusza na podbój Francji.

17:48, travellerka
Link Komentarze (4) »
wtorek, 18 lipca 2006
Travellerka-reaktywacja

Milczałam od powrotu z Rumunii.

Postanowiłam jednak reaktywować bloga. Powód? Pakuje własnie plecak i wyjeżdzam na dłużej. Juz niedługo zacznę na nowo odkrywać uroki kolejnego państwa.

Oczywiście nie byłabym prawdziwą Travellerką, gdybym od pażdziernikowego poworotu z Jassów potrafiła usiedzień na miejscu.

Najpierw był wyjazd do Kamerunu. A potem orient Istambułu.Ale o tym opowiem już niedługo:) 

15:02, travellerka
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 13 października 2005
Zabiegana
W wirze zajęć popowrotnych zupełnie nie mam czasu ani siły na myślenie, wspominanie...Jakoś szybko do Polski przywykłam. Jakoś nie brak mi tego świata rumuńskiego. Jakoś zwyczajnie mi tu, w Polsce, dobrze...Dobrze być w domu:) Teraz tylko niekonczące się opowieści o tym, jak tam było. Zdjęć pokazywanie, winem częstowanie. I chyba tak być powinno?
20:08, travellerka
Link Komentarze (1) »
wtorek, 11 października 2005
Europa zapomniała o Rumunii

Artykuł Rzeczpospolitej "Europa zapomniała o Rumunii" potwierdza moje obserwacje. Sami Rumuni przestali juz wierzyć w wizję szybkiego przystapienia do UE. To nie tylko kwestia korupcji, nieumiejętnego wykorzystania środków unijnych ale również problem z nielegalnym przepływem emigrantów. Z rozmow z Rumunami wynika, że woleliby jeszcze kilka lat popracować nad gospodarką, infrastrukturą. Chcieliby zreformować wiele dziedzin w państwie, żeby wejść do EU lepiej przygotowanym. Ale zobacyzmy jak sie rozinie sytuacja.

" Od podpisania traktatu o przystąpieniu Rumunii i Bułgarii do UE minęło już pół roku. Tymczasem ratyfikowały go tylko trzy kraje

Przywódcy "25" obiecali Rumunii i Bułgarii, że wejdą do zjednoczonej Europy już 1 stycznia 2007 r. Jednak do tej pory tę obietnicę potwierdziły tylko parlamenty Słowacji, Słowenii i Węgier.

- Polacy przyrzekli nam, że będą wśród pierwszych, którzy zatwierdzą traktat. Mówili, że Rumunia jest dla nich strategicznym partnerem - wspomina rozżalony chargé d'affaires Ambasady Rumunii w Warszawie George Istode. - Spotykam się z polskimi dyplomatami, posłami, politykami. Wysyłam raporty o postępach naszego kraju we wdrażaniu prawa europejskiego. Był też apel naszego ministra spraw zagranicznych do Polski - wylicza.

W Polsce nie zrobiono nic, by spełnić oczekiwania obu krajów bałkańskich. - Nie przesłaliśmy jeszcze do Rady Ministrów projektu dokumentu ratyfikacyjnego - przyznaje Piotr Kaszuba, dyrektor Departamentu Protokołu Dyplomatycznego MSZ. A to dopiero początek długiej drogi zatwierdzania traktatu przez rząd, Sejm, Senat i prezydenta.

Zdaniem Jacka Paliszewskiego, ambasadora RP w Bukareszcie, to błąd. - Radziłbym nowemu rządowi, by jak najszybciej ratyfikował traktat. Rumunia może być naszym politycznym sojusznikiem w Unii. Jest proamerykańska, zależy jej na integracji z Ukrainą. Są też względy gospodarcze. W ciągu roku nasze obroty handlowe skoczyły z miliarda do półtora miliarda euro. I to zdużą przewagą eksportu nad importem. Szybko rozwijają się też polskie inwestycje w Rumunii - wymienia. Są też względy moralne. Przedstawiciele naszego rządu niedawno objeżdżali unijne stolice, by wyprosić jak najszybszy termin przyjęcia Polski. Teraz nie robią nic, by pomóc kolejnym kandydatom.

To jednak nie od Polski, ale od największych krajów Unii będzie zależało, czy Rumunia i Bułgaria w ogóle w niej się znajdą. A jeśli tak, to kiedy. - Nie mogę uwierzyć, by Unia nie dotrzymała obietnic. To jeszcze bardziej by ją osłabiło. Ale atmosfera dla krajów kandydujących we Francji, Niemczech czy Włoszech jest zła. To wynik wysokiego bezrobocia, słabego wzrostu gospodarczego i kryzysu unijnych instytucji po odrzuceniu konstytucji - przyznaje Marjorie Jouen z założonej przez byłego szefa Komisji Europejskiej Jacques'a Delorsa fundacji Notre Europe. Jej zdaniem Węgry zdecydowały się na szybką ratyfikację, bo liczą na poprawę losu węgierskiej mniejszości w Rumunii, gdy kraj znajdzie się w UE. A Słowenia ma nadzieję, że rumuńska akcesja utoruje drogę Chorwacji do Unii.

Zdaniem Marjorie Jouen Rumunia robi ogromne postępy, jednak Brukselę nadal niepokoi powszechna korupcja i problemy z powstrzymaniem fali nielegalnych emigrantów ze wschodniej Europy, którzy przez Rumunię przedostają się na Zachód.

Premier Calin Tariceanu podejmuje coraz bardziej drastyczne kroki. W tym roku władze odmówiły prawa wyjazdu za granicę milionowi Rumunów, którzy nie dawali gwarancji, że wrócą. Każdy, kto zostanie w państwach "25" dłużej niż dozwolone trzy miesiące, traci paszport na pięć lat. Rumuni znoszą spokojnie te upokorzenia w nadziei, że nie potrwają długo. W Brukseli nie wszyscy są tego pewni. "

09:13, travellerka , Rumunia
Link Komentarze (1) »
niedziela, 09 października 2005
Bukareszt-Krakow

I to juz jedna z moich ostatnich notek poswiadczonych Rumunii. Ostattnie dni spedzilam w Bukareszcie. Mam mieszane uczucia. NIby stolica, niby wielkie miasto, niby piekne parki...ale jakos tak szaro, smutno i malo optymistycznie. Z ulga opuscilam "Paryz Poludnia" - jak mowia o Bukareszcie jego mieszkancy. Do Polski przyjechalam pociagiem Bukareszt-Krakow. Zdumiewajaco przyjemnie uplynal mi czas. Oczywiscie nie obylo sie bez nawiazywania nowych znajomosci: grupy mlodych rumunskich aktorow jadacych na wymiane kulturalna do Gdanska.

Przez Rumunie jechalo sie calkiem milo i BEZPIECZNIE (pociag byl ciagle pod czujna obserwacja mlodych policjantow). Niestety granica rumunsko-wegierska nie nalezy do przyjemnych. Rumunii sa dokladnie wypytywani, przeszukiwani itd. Polski paszport witany jest usmiechem:)

Na Wegrzech poznaje b.mile pani-handlarki zajmujace sie lekkim przemytem duzych ilosci swetrow wegierskich. Sprytne Panie maja trease obcykana. Udzielaja dokladnych wskazowe, ze to na Slowacji kradne Cyganie, ze gazu moga uzyc i zebym pod zadnym pozorem nie zasnela...Schowalam dokladnie pienieadze i paszport w pewne sekretne miejsce (poza zasiegiem zlodziejskich rak) i oddalam sie w ramiona Morfeusza.

Z milego snu wyrwal mnie glos nieznajomego mezczyzny. Podskoczylam ze strachu a Pam, jak sie potem okazalo, celnik poprosil zwyczajnie o paszport. Na moje slowa, ze mnie przestraszyl odpowiedzial z zawadiackim usmiechem ,ze chyba nie wyglada tak strasznie:)

Polske powitalam w wysmienitym nastroju. W krakowie szybko zakupilam bilet do domu, precelki na droge i zaopatrzylam sie w prase (ohhh, ta wersja drukowana). I jak wyglada Polska z perspektywy osoby wracajacej z Rumunii?Chyba jestem jeszcze bardziej zakochana w Polsce. I rzeczywiscie jestesmy THE BEST. Ale w najblizszym czasie bede zyla jeszcze wspomnieniami z Rumunii:)

Pozdrawiam serdecznie czytelnikow drogich.

21:40, travellerka
Link Komentarze (7) »
poniedziałek, 03 października 2005
Informacja

Nadeszla wiekopomna chwila...

Dzisiaj wieczorkiem ostatnia juz pozegnalna impreza. Potem zostaje tylko pakowanie i powrotna podroz do Polski. Po drodze jeszcze kilka dni w Bukareszcie.

Odezwe sie na blogu po powrocie.

11:49, travellerka
Link Komentarze (1) »
kiszyniow

Wrzucam tylko kilka pierwszych uwag nt Rep. Moldowy:

-ludzie sa wspaniali, goscinni, otwarci, pomocni. CUDOWNI!

-Kiszyniow jest uroczym i pieknym miastem (obiecuje opis)

-wino i jedzenie wyborne (przystepne ceny na poslki portfel)

-piekna pogoda utzrymuje sie tam dlugo, zima jest krotka (dla amatorow sloneczje pogody idelane miejsce)

Travellerka postanowila tam wrocic z rewizyta a poznanych Moldowian zaprosila do Polski (wiec bedzie o czym pisac).

11:46, travellerka , Moldowa
Link Komentarze (3) »
piątek, 30 września 2005
dalej na wschod

Nadszedl czas na kolejna wyprawe...kierunek: Kiszyniow. Warunki wjazdu do Rep. Moldowy dosyc restrykcyjne: trzeba okazac 250 Euro na granicy, wykupic wize za ok. 40 $(Polacy nie musza na szczescie), zameldowac pobyt powyzej 72h, i jak sie ma pecha, odstac swoje na granicy. Jesli wroce zywa w poniedzialek postaram sie zamiescic opis wyjazdu. Pozdrawiam serdecznie wszystkich czytelnikow:)

11:37, travellerka
Link Dodaj komentarz »
środa, 28 września 2005
Z zycia wziete 3

Z prozy zycia:

Obecnie nie moge sie porzadnie wyspac poniewaz budze sie w nocy z zimna. Nawet wyposazona w dwa koce, kilkuwarstwowa pidzamke i skarpetki nie daje rady w moim przezimnym mieszkanku. Przyczyna prozaiczna: W Jassach nie zaczeli jeszcze grzac. Dlaczego? Bo istnieje genialne rozporzadzenie, ze zaczynaja grzac dopiero wtedy, gdy 3 dni pod rzad temp. w ciagu dnia nie przekroczy 10 stopnii. Czyli nawet przy minusowych temp. z rana czy w nocy nie grzeja, bo w ciagu dnia temp. oscyluje w okolicach 18-20 stopnii.

Ale musze dodac, ze w ciagu dnia jest urocza pogoda, przypominajaca zlota, polska jesien:)

15:47, travellerka
Link Komentarze (3) »
Delta - kilka uwag

Kilka wrazen z wycieczki po Delcie Dunaju

1. Trzeba sie przygotowac na wysokie ceny. Nawet duze zdolnosci negocjacyjne i perswazyjne moga sie okazac niewystarczajace w zdezrzeniu z raczej nastawionymi na duzy zysk mieszkancami Delty (dopiero teraz w pelni doceniam slawetna goscinnosc ludzi z Bukowiny i Moldowy). Nocleg kosztuje tyle co nocleg w innej czesci Rumunii ale dla trzech osob!!! Nad morzem, czy w gorach placilismy ok. 50 nowych lei za 3 osoby za noc. Delta to 45 lei za osobe!!!

2. Delte trzeba zobaczyc podczas wycieczki lodka. Lodke trzba wynajac razem z kierowca. Oplata ok. 50 lei za osobe/dzien. Ale co najlepsze cena nie zawiera oplaty za benzyne!

3. Jesli przeskoczymy powyzsze przeciwnosci Delta jest NIESAMOWITA. Ale zaznaczam, ze moze sie podobac raczej milosnikom spotkan z natura. Delta jest wpisana na liste swiatowych zabytkow UNESCO i w pelni zasluguje na to wyroznienie. Na obszarze Delty mozna spotkac niemal wszystkie gatunki roslin i zwierzat.

4. Trasa mojej krotkiej podrozy wiodla z miejscowosci Murighiel przez kanaly do kolejnych mniejszych i wiekszych jezior. Po drodze spotkalismy grupy rybakow, na brzegu liczne chatki, hotele i przystanie. Widac, ze region staje sie bardzo turystyczny.

5. Mily Pan "motorniczy" pokazal niezly kawalek Delty. Wiecej mozna zobaczyc na zdjeciach:)

Przydatne linki:

Delta

15:28, travellerka
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9